Polityką prorodzinną powinny być zainteresowane wszystkie partie polityczne od prawa do lewa gdyż bez dodatniego przyrostu naturalnego nie ma co mówić o prężnie rozwijającym się państwie.
Jednak polityką tą powinny być szczególnie zainteresowane partie o nastawieniu społecznym, socjalnym czyli większość partii lewicowych jednakże one wolą się zająć czymś zupełnie innym jak zwiększanie wieku emerytalnego czy problemy związków homoseksualnych, które jak wszyscy dobrze wiedzą są idealną receptą na problem coraz mniejszej ilości urodzonych dzieci ;]
Ale jak widać problemem tym bardziej przejmuje się Nacjonalista, nie nie faszysta ale Nacjonalista, dla którego kraj czyli obywatele są najważniejsi i który w celu zapewnienia dobrobytu kraju łączy poglądy od prawa do lewa ;]
Ale przejdźmy do rzeczy...
Nie jestem Ekonomstą, jak zaznaczałem poprzednio, nie jestem również socjologiem jestem zwykłym Kowalskim który czyta to i owo ;] nie mam szerokiej wiedzy adnośnie tego tematu a wiedzę opieram na historii i sprawdzonych metodach. Mam zamiar przedstawić kilka krajów które są wręcz mistrzami w polityce prorodzinnej
Najpierw Szwecja czyli mekka opieki socjalnej
"długie urlopy dla rodziców (do dowolnego podziału aż 480 dni !), dodatki miesięczne - nie jakieś idiotyczne becikowe, tylko stała stawka, do tego dostępne żłobki i przedszkola, wiele drobnych udogodnień, począwszy od niskich krawężników dla wózków. Ponadto decydując się szybko na kolejne dziecko można zyskać nawet rok dodatkowego urlopu (tzw. premia za szybkość ). Wychowanie i sprawy dzieci zajmuja sporo miejsca w społecznej dyskusji na publicznym forum. A w szwedzkim pomyśle generalnie chodzi o to, by posiadanie dziecka nie było nieszczęsciem, przeszkodą w pracy czy obowiązkiem jedynie matki. Stwierdzono, że w rodzinach, gdzie ojcowie korzystają z urlopu wychowawczego, jest wiecej dzieci, a związek jest trwalszy - mniej rozwodów nawet o 30% !"
Irlandia czyli Rodzina na bardzo wysokim miejscu na liście priorytetów Rządu
"
W Irlandii występuje wiele prorodzinnych zwolnień, ulg podatkowych oraz zapomóg, dzięki którym znacznie
można zmniejszyć sumę płaconego podatku. Iwona Boniecka,
starszy konsultant w dziale doradztwa podatkowego
PricewaterhouseCoopers wskazała, że kwota, jaką podatnik jest
zobowiązany zapłacić irlandzkiemu fiskusowi, jest uzależniona
od:
•
progu podatkowego (cut-off point): w Irlandii obowiązują dwa
progi podatkowe - 20 proc. dla osób stanu wolnego, których
zarobki nie przekraczają 34 tys. euro oraz 41 proc. dla osób,
których dochód jest wyższy niż 34 tys. euro; w przypadku
małżeństw pierwszy próg podatkowy wynosi 43 tys. euro.
•
ulg podatkowych (tax credit) nabywanych w roku podatkowym,
które można odliczyć od dochodu i dzięki temu zapłacić niższy
podatek. Dodatkowo od podatku można odliczyć tzw. tax credit,
czyli 1760 euro (3520 euro dla małżeństw).
W Irlandii istnieją także wysokie kwoty wolne
od podatku, tj. 5210 euro dla osoby samotnej oraz 10 420 euro
dla małżeństw.
- Kwoty te są zwiększane o 575 euro za każde z
dwojga pierwszych dzieci oraz o 830 euro za trzecie i kolejne
dziecko - dodała Iwona Boniecka.
Ulgi przyznawane wstecz
Wszystkie ulgi podatkowe w Irlandii mogą
zostać przyznane wstecz. Zdaniem Joanny Narkiewicz-Tarłowskiej,
starszego menedżera, doradcy podatkowego w
PricewaterhouseCoopers, w związku z tym można otrzymać zwrot
nadpłaconego podatku za poprzednie okresy. Są one
wykorzystywane do zmniejszenia podatku naliczonego od
wynagrodzenia brutto.
Jednym z instrumentów prorodzinnej polityki
fiskalnej w Irlandii są ulgi podatkowe. Przykładowo podatnikom
przysługuje ulga małżeńska - niezależnie od tego, czy oboje
małżonkowie przebywają w Irlandii, czy też nie.
- Ulga małżeńska ma także zastosowanie w roku
podatkowym, w którym nastąpił rozwód, separacja lub śmierć
małżonka. Istnieje kilka sposobów rozliczenia z tytułu ulgi
małżeńskiej - tłumaczyła Joanna Narkiewicz-Tarłowska.
Dodała też, że dla małżeństw, w których jeden
z małżonków zarabia więcej niż 43 tys. euro rocznie, a drugie
mniej, najkorzystniejsze jest przeniesienie większej ilości
dopuszczalnego dochodu na jednego ze współmałżonków. W
przypadku gdy jeden ze współmałżonków nie pracuje, można
przenieść zarówno próg podatkowy, jak i ulgi podatkowe na
jednego z małżonków. Kolejną ulgą jest ulga zdrowotna
obejmująca oprócz podatnika także jego małżonka, dziecko lub
osobę spokrewnioną, która pozostaje na utrzymaniu
podatnika.
Zasiłki rodzinne
Z informacji ekspertów PricewaterhouseCoopers
wynika, że w przypadku zatrudnienia jednego z rodziców na
terenie Irlandii istnieje możliwość pobierania zasiłku na
dziecko (w wieku do 16 lat bezwarunkowo, a do 19 roku życia pod
warunkiem pobierania nauki w pełnym wymiarze). Wysokość
miesięcznego zasiłku rodzinnego w Irlandii wynosi 150 euro na
jedno dziecko i 300 euro na dwójkę dzieci.
W przypadku dochodów rodziny
nieprzekraczających minimum socjalnego przewidzianego
irlandzkimi przepisami (na chwilę obecną 465 euro w przypadku
jednego dziecka oraz 510 euro w przypadku dwojga), można starać
się o dodatek rodzinny (Family Income Suplement).
KREDYTY PODATKOWE W IRLANDII
Innymi instrumentami prorodzinnej polityki
fiskalnej w Irlandii jest możliwość ubiegania się o kredyt
podatkowy. Mogą go otrzymać osoby samotnie wychowujące dzieci,
jak również pary małżeńskie, w których jeden z małżonków
pracuje w domu, opiekując się jedną lub kilkoma osobami na
utrzymaniu (dzieckiem, osobą powyżej 65 roku życia lub inną
osobą mieszkającą z parą małżeńską), kredyt taki nie
przysługuje jednak po przekroczeniu określonego poziomu
dochodów."
I na koniec wisienka na torcie czyli Francja, kraj który już od XIX w ma swoją politykę prorodzinną która wykazuje bardzo dużą skuteczność.
"We Francji połowa małżeństw kończy się rozwodem, w co piątej rodzinie
brakuje jednego z rodziców. A jednak spośród wszystkich państw
europejskich najwięcej dzieci rodzi się w Irlandii i właśnie we Francji
Jak podaje raport Centrum Studiów Zatrudnienia CEE, w 2006 r. we Francji przyszło na świat 830 900 noworodków. Dlaczego Francja, kraj o najniższym w Europie wskaźniku urodzeń na początku lat 90., ma dziś tak fantastyczne wyniki? Dlaczego na statystyczną Francuzkę przypada dwoje dzieci, podczas gdy na statystyczną Polkę 1,23?
- Przyczyny są dwie: 25 lat konsekwentnej polityki rodzinnej oraz powszechna akceptacja nowego modelu rodziny - mówi Julien Damon, współtwórca systemu zasiłków Krajowej Kasy Pomocy Rodzinie. - Nikogo dzisiaj nie oburza, że dziecko wychowuje samotna kobieta - dodaje Marie-Therese Letablier, socjolog z Centrum Studiów Zatrudnienia CEE. "
Jak podaje raport Centrum Studiów Zatrudnienia CEE, w 2006 r. we Francji przyszło na świat 830 900 noworodków. Dlaczego Francja, kraj o najniższym w Europie wskaźniku urodzeń na początku lat 90., ma dziś tak fantastyczne wyniki? Dlaczego na statystyczną Francuzkę przypada dwoje dzieci, podczas gdy na statystyczną Polkę 1,23?
- Przyczyny są dwie: 25 lat konsekwentnej polityki rodzinnej oraz powszechna akceptacja nowego modelu rodziny - mówi Julien Damon, współtwórca systemu zasiłków Krajowej Kasy Pomocy Rodzinie. - Nikogo dzisiaj nie oburza, że dziecko wychowuje samotna kobieta - dodaje Marie-Therese Letablier, socjolog z Centrum Studiów Zatrudnienia CEE. "
Zalecam odnieść sie do całej wypowiedzi oto link :"http://www.wielodzietni.net/viewtopic.php?p=4209"
Ekspertem nie jestem sądzę jednak ze prawdziy ekspert mógłby na podstawie tych krajów i Polskiej mentalności i sytuacji społecznej stworzyć naszą własną politykę Prorodzinną która w skali 20-30 lat odniosła by skutek pozytywny :)
TPN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz